Dziś jest: Środa, 18 października 2017, godzina 03:47
zaloguj się :
FORUM Battlenet.pl FORUM Forum Hyde Park Film Uczeń Czarnoksiężnika - 2010 rok.


Odpowiedź

Temat: Uczeń Czarnoksiężnika - 2010 rok.

Czarnoksieznik
Wiadomość [#1]: 17.08.2010 o 21:42

Konto skasowane







„Książe Persji” to film bardzo dobry i efektowny. Zarobił dużo pieniędzy oraz sprawił, że nazwisko Bruckheimer jeszcze raz pojawiło się na ustach wielu widzów. Producent jednak chciał bardzo szybko pójść za ciosem, co skończyło się słabą produkcją, do której notabene wciągnął nawet Nicolasa Cage’a. „Uczeń czarnoksiężnika” to dziecko znanej nam m.in. ze „Skarbu narodów” trójcy Cage-Turteltaub-Bruckheimer. Dochodzi do tego także Disney, który przecież ostatnio położył swoją dłoń nawet na wydawnictwie Marvel. Taka fuzja nie tylko ułatwia twórcom, którzy mają dzięki temu wiele środków do produkcji, ale zrzuca na właścicieli pewne brzemię. Jest nim gniew widzów, którzy wiedząc o takiej potędze technicznej filmowej drużyny domaga się rewelacyjnego i zapierającego dech kina. Tym razem, wszyscy się potknęli, przy czym nawet Cage nie dał rady się obronić.

„The Sorcerer’s Apprentice” opowiada o chłopcu, który przez przypadek zostaje wciągnięty do świata, który przechodzi jego najśmielsze oczekiwania. Bardzo dawno temu, najpotężniejszy czarownik w historii, Merlin, miał trójkę uczniów. Baltazar, Weronika i Horvath nie tylko świetnie się spisywali jako studenci, ale także jako dzielni wojownicy. Niestety, zmierzch Merlina był bliski. Najpotężniejsza czarownica, a zarazem największy wróg Merlina - Morgana - przeciągnęła na swoją stronę jednego z jego uczniów. W wyniku spisku, Merlin umiera, natomiast ukochana Baltazara, Weronika, zostaje zamknięta razem z Morganą w więzieniu dla czarodziejów, z którego nie ma ucieczki. Baltazar, posiadający moc nie starzenia się, wędruje po świecie, aby znaleźć dziecko proroctwa: Pierwszego Merlińczyka, który będzie w stanie pokonać Morganę.

Oczywiście zjawia się chłopiec, który szkolony na czarodzieja, ma wątpliwości, chce mieć ładną dziewczynę i boi się "oberwać po głowie". Właściwie historia dość naciągana, ale jak na Disneya można darować jej przewidywalność. Z tym, że im bardziej zagłębiamy się w produkcję, tym bardziej staje się ona nie do zniesienia właśnie dla fanów lekkiego kina action-fantasy. Sam fakt zamykania złych magów w matrioszkach przyprawia o atak śmiechu, nie mówiąc już o tym, że owa magia jest czystą fizyką. Wracając do fabuły, według czarodzieja Baltazara, chłopiec jest idealnym kandydatem, bo wykorzystuje 100% swojego mózgu. Co za tym idzie? Rozumie fizykę molekularną, a to pozwala mu na zrozumienie potężnej białej magii. Dlaczego fizyka? Większość ludzi albo jej nie rozumie, albo nie lubi, albo ma z nią związaną dziecinną traumę. Te elementy sprawiają, że już na samym początku jesteśmy zniechęceni. Uwielbiany przeze mnie Nicolas Cage nie tylko jest współproducentem filmu, ale ciągle wymawia bezsensowne i momentami żenujące dialogi napisane przez „okrutnego” scenarzystę. Na tle kompilacji błędów jasną gwiazdą staje się Alfred Molina, którego zła postać czarnoksiężnika Horvatha wypada bardzo dobrze. Jest wyrazisty i świetnie zagrany, co sprawia, że chcemy, aby częściej pojawiał się w czasie filmu. Natomiast niezdarność i „nerdowość” głównego bohatera przechodzi wszelkie granice. Po trzydziestu minutach byłem tą postacią tak zirytowany, że marzyłem o tym, aby w jakikolwiek sposób ktoś mu nieźle dołożył, zabił czy zmienił w żabę... zrobił cokolwiek, aby tylko zniknął. Miałem dziwne wrażenie, że wszystko w tym filmie jest konkretnie zepsute. Jednak ocena nie będzie za niska, bo świetnie bawiłem się w czasie czarodziejskich pościgów, pojedynków magów, pokazów czarodziejskich mocy i tekstów Toby’ego Kebbela („Rock’n’Rolla”).

Te atuty nie tylko uratowały ten film, ale sprawiły, że jego ocena w oczach widza może naprawdę nieźle podskoczyć. Co jednak zmusiło twórców do zignorowania reszty elementów? Może wzięli za duży oddech przy „Księciu Persji” i potem po prostu im się nie chciało?

Poszedłem na tę produkcję z lekkim dystansem, bo nie tylko jestem fanem filmów fantasy i każdego rodzaju kina rozrywkowo-efekciarskiego, ale także wiem na co stać Disneya, Bruckheimera i Cage’a. Tutaj niestety się zawiodłem i wyszedłem z seansu trochę zażenowany. Reżyser opierał się na tekstach Goethe’ego pod tym samym tytułem, a także na klasycznej bajce „Fantazja”, w której można było usłyszeć muzykę właśnie zatytułowaną „Uczeń czarnoksiężnika”. Nie wyszło z tego nic ani ambitnego, ani sprawiającego wrażenia wzorowania na czymkolwiek poważnym. Nigdy ,ale to nigdy w życiu nie chciałem wyjść z kina przedwcześnie. Tutaj naprawdę mało brakowało.





Administrator FORUM
JSK Internet - projektowanie stron WWW, serwery VR, prezentacje multimedialne itp.
----
If you think of MS-DOS as mono, and Windows as stereo, then Linux is Dolby
Pro-Logic Surround Sound with Bass Boost and all the music is free.
Wymiatacz
Wiadomość [#2]: 17.08.2010 o 21:45

I can tell you why




Dołączył: 14.08.2001 o 22:58


FIRST!!!!!yabol.gif



"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
"Ogłaszanie swoich planów to dobry sposób, by usłyszeć śmiech Boga."
PM Email
Marcelino
Wiadomość [#3]: 17.08.2010 o 22:20

Konto skasowane





2ND!!!!!!!!! diablotin.gif

btw. idę w czwartek na ten film grins.gif

kondi96
Wiadomość [#4]: 17.08.2010 o 22:43

Yup, it's me again.




Dołączył: 30.12.2009 o 18:39
Lokalizacja: Łódź


Cieszymy się. Nie wejdziesz na forum przez przynajmniej 1,5 godziny.

PM Email
Master-Blaster
Wiadomość [#5]: 17.08.2010 o 23:11

Dołączył: 28.03.2002 o 21:51
Lokalizacja: gdansk/torun


nie zbanowali tego sracza jescze?



Odi profanum vulgus et arceo
PM Email
kondi96
Wiadomość [#6]: 17.08.2010 o 23:38

Yup, it's me again.




Dołączył: 30.12.2009 o 18:39
Lokalizacja: Łódź


Też się zdziwiłem, bo już długo nie pisał.

PM Email
benk0
Wiadomość [#7]: 28.11.2012 o 23:06

Dołączył: 28.11.2012 o 22:44


Nicolas Cage wciela się w postać współczesnego mistrza magii Balthazara Blake'a, który ze swoim nieopierzonym uczniem ma pokonać odwiecznego wroga Maxima Horvatha (Alfred Molina). Horvath zostaje nieopatrznie uwolniony z... magicznej matrioszki i rozpoczyna się walka dobra ze złem. Czarnoksiężnik i jego gamoniowaty uczeń kontra złe moce w oprawie odjazdowych efektów specjalnych demolują Nowy Jork! Czy dobrzy chłopcy wygrają ze złem tego świata? Czy władza nad mocą jest cool? Przekonaj się na własne oczy!



paneles san
PM Email
Olos
Wiadomość [#8]: 29.11.2012 o 19:12

The Governator




Dołączył: 03.02.2007 o 18:20
Lokalizacja: Everywhere


vvypjerdalaj benek



" I think, therefore I am... I think."

Moderator Tablic Warcraft 3 i Moderator Globalny
PM Email
REKLAMA
Strona 1 z 1.
Idź do strony :

Odpowiedź

Skocz do :